Mieszkania z widokiem na port powstają w Gdyni

2021.03.25

W Gdyni-Oksywiu trwa budowa inwestycji Port Deco, w której przyszli mieszkańcy będą mieli widok na port.

Na działce przy ulicy Bienisławskiego trwa realizacja inwestycji Port Deco, której deweloperem jest Grupa Inwestycyjna Granit. Budynek wielorodzinny zlokalizowany jest 8 minut do centrum Gdyni i 3 minuty do Estakady Eugeniusza Kwiatkowskiego, łączącej się z Obwodnicą Trójmiasta.

Port Deco to 11-piętrowy budynek, w którym znajdzie się łącznie 60 mieszkań o zróżnicowanych metrażach od 36,97 do 110,60 metrów kwadratowych. Każdy lokal będzie miał widok na port. Inwestycja w Oksywiu na granicy z Obłużem to także 3-poziomowa podziemna hala garażowa z rowerownią.

Części wspólne budynku wykończone zostaną w stylu art deco. Każde mieszkanie będzie posiadało balkon lub taras. Poruszanie się między piętrami ułatwi cichobieżna winda.

Za projekt architektoniczny odpowiada biuro Degutis Studio Architektury. Deweloperem jest Grupa Inwestycyjna Granit. Port Deco ostanie oddane do użytku w pierwszym kwartale 2023 roku.

Źródło: Urbanity.pl

Inne wiadomości o Port Deco, Degutis Studio Architektury, Grupa Inwestycyjna Granit

Komentarze


  • Kemot
    Gość
    2021-03-26 10:12:02
    Widok na żurawie które całą dobę emitują piii piiii piiii kiedy tylko wykonują jakiś ruch. Taka syrena alarmowa 365 dni w roku.

  • juz niedlugo
    Gość
    2021-03-29 10:01:50
    Juz niedlugo wycinka 40% lasu oksywskiego pod zabudowe budynkow mieszkalnych... "Brawo" Szczurek i nierzadzie miejski! Z miasta z czystym powietrzem zrobicie tu warszafke lub slask...

  • Kilka uwag
    Gość
    2021-03-31 18:05:18
    1. Wizualizacja jest niestety niepełna. Brakuje w niej: a) dzików- nie da się naszych "dzikich" lokatorów pominąć, tworzą naturalny krajobraz
    b) bloku przy Benisławskiego 22, który będzie w bezpośrednim sąsiedztwie waszego gmachu- bardzo to nie fair w stosunku do przyszłych mieszkańców, ale też i sąsiadów, więc niecierpliwie czekam na dodanie zdjęć.
    2. To pięknie, że budujecie z widokiem na port- osobiście uważam, że równie co dziki stanowi piękne uzupełnienie krajobrazu tej części miasta. Szkoda tylko, że swoją wielkością zasłonicie mieszkańcom bloku 28 możliwość śledzenia rozładunku kontenerów.
    Słabe to.
    3. Port jak port, hałas każdego dnia i nocy jest uzasadniony. Na równi z latającymi latem po 23 helikopterami, bo piloci muszą wylatać swoje, a akurat po 23 jest najlepsza do tego pora.
    W opisie należałoby dodać, iż mieszkanie na wyższych piętrach wiąże się z warkotem żelaznych ptaków, które latają tuż nad dachami. Nie tylko latem.
    Na niższych piętrach też można czasem zamknąć szczelnie okna, szczególnie w upalne dni.
    4. Okna z widokiem na port, to słońce od rana do nocy- radzę doprojektować okiennice zewnętrzne.
    Bywa uciążliwe nawet dla tych, co uwielbiają słońce. Wiem, co piszę.
    Należy również dodać, że cały pył, i osad z ulicy i portu to mycie okien co dwa tyg przynajmniej, żeby widok rzeczywiście był cudowny.
    5. Jakby korków było mało, ten wspaniały projekt ma stać bezpośrednio przy dość ruchliwej ulicy, także dzięki za dodatkowy czas poświęcony na powrót do domu, zarówno podczas budowy, jak i po tym jak zapełni się te 11 pięter rodzinami z dwoma autami.
    Wasza wspaniałomyślność nie zna granic.
    6. Jakim trzeba być dzbanem, żeby w tak wysokiej, ale umiarkowanie oddalonej od siebie, stawiać kolejny wielki blok bezpośrednio przy innym wystarczająco wysokim, naprawdę nie rozumiem.
    Aaa, nie, sorry, 7500 za metr, 11 pięter, trzeba wyjść na swoje....luzik.
    Z całego serca życzę, żeby się wam opłaciło, bo mi już sprzedać z takim sąsiadem moze byc ciężko.
    Oczywiście tez wielkie brawa dla tych, co zezwolili na to. Mam nadzieję, ze wasza kadencja skonczy sie wkrótce.
    Na plus fakt, że będzie tam art deco, tak bardzo gdyńskie, tak bardzo stąd.
    Ale to kropla w morzu...
    P.S. żeby nie było, jestem dobrym, serdecznym, uśmiechniętym na co dzień człowiekiem, i nawet wam z balkonu pomacham jak juz ustawicie kontenery prawie że pod nim. Nie ręczę jednak za siebie, bo klnę jak szewc jak trzeba, i niech mi tylko o jeden pyłek za dużo poleci na balkon, drzewo zetnie, albo odstraszy okoliczne ptactwo.
    Nikt z okolicznych mieszkańców, czy to "ludzkich" czy dzikich się o was nie prosił, a juz na pewno nie w takiej formie.

Odpowiedz

Komentujesz jako gość.