Za 400 mln zł rozbudowują lotnisko w Gdańsku

2010.04.30

Gdańskie lotnisko realizuje obecnie największy w historii program inwestycyjny. Za około 400 milionów złotych powstanie m.in. nowy terminal zwiększający roczną przepustowość do 5 mln pasażerów, droga kołowania i płyty postojowe. Wszystko ma być gotowe na Euro 2012

Obecny terminal powstał w 1997 r. na 1000-lecie Gdańska. Ze względu na dynamiczny wzrost ruchu lotniczego, już 10 lat później wiadomo było, że konieczna będzie budowa nowego. Z każdym rokiem odprawa pasażerów i bagażu na lotnisku była i jest coraz większym problemem. W 2007 r. za około 9 mln zł powiększono hale przylotów i odpraw, co zwiększyło nieco przepustowość lotniska. Nikt nie miał jednak wątpliwości, że poprawi to sytuację tylko doraźnie. Dlatego w tym samym roku ogłoszono konkurs na projekt nowego terminalu. Wygrała funkcjonalna i ciekawa architektonicznie koncepcja pracowni JSK Architekci z Warszawy. Nowy terminal stanie tuż obok istniejącego.

Budynek zostanie wykonany jako hala mieszcząca dwie strefy funkcjonalne - tzn. związane z płytą lotniska (airside) - sortownię bagażu i poczekalnie, jak również strefy związane ze stroną miejską (landside) - hale odpraw biletowo-bagażowych (odlotów), biura linii lotniczych, gastronomię oraz usługi. Terminal będzie posiadał trzy kondygnacje nadziemne oraz jedną podziemną. Powierzchnia jego wynosić będzie 39 tys. m kw.

Terminal został zaprojektowany w taki sposób, że można go modułowo rozbudować w kilku kolejnych etapach. W nowym terminalu zaplanowano 40 stanowisk odpraw, dzięki którym skończyć się mają kolejki i tłok na lotnisku. Terminal będzie się składał z następujących poziomów: piwnicy, parteru, mezaninu, I piętra i II piętra. Na parterze będą check-iny i sortownie bagaży oraz centralna kontrola bezpieczeństwa. Po przejściu stanowisk kontroli bezpieczeństwa, których powstanie dziewięć, część pasażerów (pasażerowie General Aviation) wychodzić będą wprost z parteru na płycie do tzw. bus gate, czyli miejsca, gdzie czekać będą autobusy jeżdżące po płycie lotniska. Pozostali za pomocą ruchomego chodnika wjadą na piętro, gdzie znajdować się będzie strefa dla pasażerów po odprawie, w której powstanie osiem gate'ów. Jej część, przeznaczona dla pasażerów lotów do państw nienależących do strefy Schengen, zostanie oddzielona od reszty - aby się tam dostać, trzeba będzie przejść kontrolę paszportową.

Istniejący terminal zostanie połączony z nowo budowanym łącznikiem na poziomie 1. Znajdować będzie się w nim hala przylotów na parterze, a na pierwszym piętrze strefa odlotów Non Schengen.

Nowy terminal, wraz ze starym obiektem, zwiększy przepustowość lotniska do 5 mln rocznie. Jednak, aby wykorzystać przyszłe możliwości nowego terminalu, niezbędna będzie również rozbudowa infrastruktury lotniskowej.

Budowa drugiego terminalu lotniska w Rębiechowie będzie kosztować 153 mln zł netto.

Rozbudowa lotniska to jednak nie tylko budowa nowego terminalu. Aby wykorzystać możliwości, które da on gdańskiemu lotnisku, konieczna jest też realizacja wielu innych projektów, które z punktu widzenia pasażera nie są tak spektakularne, ale z punktu widzenia systematycznie rosnącego ruchu lotniczego - równie istotne.

Obecnie w Porcie Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy może odbyć się 12 operacji lotniczych na godzinę, co oznacza możliwość przyjęcia około 4 mln pasażerów rocznie.

Wynika to z braku równoległej do pasa startowego drogi kołowania. Aby wykorzystać przyszłe możliwości nowego terminalu, niezbędna stała się więc jej budowa. Chodzi o zwiększenie liczby lądowań i startów. Dziś każdy samolot, by wystartować, musi kołować pasem startowym na jego odpowiedni koniec (zależny od kierunku wiatru), tam zawraca i startuje. W czasie, gdy maszyna kołuje po pasie, starty i lądowania innych są wykluczone. Droga kołowania będzie biegła równolegle do pasa i umożliwi dojazd do jego końców bez blokowania innych operacji na pasie. Przy dużym ruchu samolotów maszyny będą mogły nawet ustawiać się na takiej drodze w kolejce do startu. Podobnie gdy samolot ląduje, po wyhamowaniu zjeżdża najbliższym zjazdem na drogę kołowania i zwalnia pas. Dzięki drodze kołowania wykorzystać będzie można w końcu także tzw. drogi szybkiego zejścia - czyli odpowiednio wyprofilowane zjazdy z pasa startowego, z których samoloty mogą korzystać z większą niż podczas zwykłego kołowania prędkością.

Dzięki drodze kołowania i drogom szybkiego zejścia, na lotnisku będzie mogło się odbywać nawet 30 operacji lotniczych na godzinę.

W ramach rozbudowy powstaną też dwie nowe płyty postojowe, czyli, potocznie nazywając, parking dla samolotów. Większa z nich znajdzie się na wysokości nowego terminalu. Dzięki jej wybudowaniu lotnisko zyska 15 nowych stanowisk dla postojowych dla samolotów. Mniejsza płyta, przyległa do drogi kołowania, będzie stanowiła jednocześnie stanowisko do odladzania samolotów.

Całość, która obejmuje również m.in. budowę dróg serwisowych, bazy technicznej, zakup sprzętu do kontroli bezpieczeństwa, jak i informacji pasażerskiej, według wstępnych założeń kosztować miała 500 mln zł. Jednak proces inwestycyjny rozłożony został na 12 przetargów, a w każdym kolejnym rozstrzygnięciu okazywało się, że zwycięska oferta jest niższa od wstępnych kosztorysów. Na dzień dzisiejszy szacuje się, że rozbudowa portu kosztować będzie około 400 mln zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza

Inne wiadomości o Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy

Komentarze

Brak wpisów.

Napisz komentarz

Komentujesz jako gość.