Wysyp biurowców w Łodzi

2019.09.19

Łódź zamienia się powoli w wielki plac budowy. Do końca 2022 zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w mieście mogą wzrosnąć o blisko połowę, podaje firma doradcza Savills w najnowszym raporcie analizującym rynek nieruchomości biurowych w Łodzi.

Łódź zaliczana jest do ośmiu głównych regionalnych rynków biurowych w Polsce. W drugiej połowie 2019 r. zasoby nowoczesnych powierzchni biurowych w Łodzi przekroczą 500 000 m kw. Oznacza to poziom zbliżony do Katowic i Poznania, ale plasuje ją za Trójmiastem, Wrocławiem i Krakowem. Dla porównania Warszawa dysponuje zasobami wynoszącymi 5,54 mln m kw. Na koniec czerwca 2019 r. w Łodzi znajdowało się dokładnie 496 700 m kw. powierzchni biurowej, z czego ponad 40% zostało wybudowane od 2015 r.

Historycznie pierwsze nowoczesne budynki biurowe w Łodzi powstawały w centrum miasta. Było to m.in. Centrum Biznesu Łódź, Łódź 1, Orion i Red Tower. Z biegiem lat na popularności zyskiwała dzielnica Widzew, z takimi budynkami jak Forum 76, i Symetris Business Park (do których wkrótce dołączy Imagine i Monopolis), a w ostatnich latach również Nowe Centrum Łodzi (NCŁ), gdzie powstały takie projekty jak Nowa Fabryczna, Przystanek mBank i Brama Miasta.

Cechą wyróżniającą Łódź na tle innych rynków biurowych jest m.in. duża ilość postindustrialnej powierzchni. Na koniec pierwszej połowy 2019 roku ok. 20% zasobów nowoczesnej powierzchni biurowej w mieście znajdowało się w zaadaptowanych na potrzeby biznesowe fabrykach i kamienicach.

Zgodnie z danymi Savills na koniec pierwszej połowy 2019 r. w budowie znajdowało się 96 000 m kw. W latach 2020-2022 deweloperzy planują dostarczyć na rynek ok. 210 000 m kw. nowej powierzchni biurowej, wśród której znajdują się takie projekty jak: Targowa 2 (HB Reavis; 30 000 m kw.), Textorial Park II (St. Paul’s Development; 26 000 m kw.), P22 (Ghelamco i Budomal; 26 000 m kw.), Fuzja (Echo Investment; 20 000 m kw. I faza) oraz pierwsza faza Nowego Soho (Ghelamco; 15 200 m kw.).

„Deweloperzy dostrzegli w Łodzi potencjał. Do 2022 r. całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w mieście mogą wzrosnąć do ponad 700 000 m kw. Nigdy wcześniej w perspektywie trzyletniej nie prognozowano tu tak wysokiego poziomu nowej podaży. Wzrost dostępności wysokiej jakości przestrzeni biurowej może pomóc w przyciągnięciu do Łodzi nowych firm” – mówi Dariusz Karwański, dyrektor w dziale powierzchni biurowych, reprezentacja wynajmującego, Savills.

Popyt na powierzchnię biurową w Łodzi rośnie. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2019 roku wynajęto 32 200 m kw., 13% więcej niż przed rokiem. Tym samym ustanowiono nowy rekord najwyższego popytu odnotowanego w pierwszej połowie roku w historii łódzkiego rynku. Do największych transakcji najmu zawartych od stycznia do czerwca 2019 roku należą: przednajem firmy New Work w budynku Hi Piotrkowska (5000 m kw.), dwie umowy Nordea Operations Centre: nowa umowa w budynku Red Tower (3300 m kw.) oraz przednajem w budynku Cross Point C (3300 m kw.) oraz renegocjacja umowy firmy Flint
Group w budynku Łódź 1 (2600 m kw.).

Z analiz Savills wynika, że firmy wynajmujące w ostatnich latach biura w Łodzi najczęściej reprezentowały sektor IT. Biorąc pod uwagę jedynie ostatnie sześć miesięcy najbardziej aktywny był jednak sektor finansowy oraz nowy rodzaj najemców – operatorzy powierzchni elastycznych, którzy oferują następnie swoim klientom mniejsze moduły biurowe w formie coworkingu lub biur serwisowanych. W perspektywie najbliższych lat kluczowe znaczenie dla Łodzi będzie miał prognozowany rozwój sektora nowoczesnych usług dla biznesu.

Jak podaje firma doradcza Savills w raporcie „Rynek biurowy w Łodzi” od 2015 do 2018 roku stopa pustostanów w Łodzi pozostawała niska, utrzymując się poniżej 10%. Jednak na koniec czerwca 2019 roku odnotowano wzrost wskaźnika do 12,1% spowodowany głównie przez wysoką dostępność wolnej powierzchni w projektach oddanych do użytkowania w pierwszej połowie 2019 r.

Łódź oferuje konkurencyjny koszt wynajmu nowoczesnej powierzchni biurowej w porównaniu np. do najbardziej popularnych lokalizacji w Warszawie. Czynsze bazowe w najlepszych budynkach biurowych w Łodzi na koniec czerwca 2019 roku wynosiły od 12,00 euro/m kw./miesiąc do 13,50 euro/m kw./miesiąc, gdy w stolicy dochodzą nawet do 25,50 euro/m kw./miesiąc. W przypadku powierzchni poprzemysłowych czy kamienic zaadaptowanych na cele biurowe czynsze w Łodzi są zazwyczaj niższe i wahają się w przedziale od 8,00 euro/m kw./miesiąc do 10,00 euro/m kw./miesiąc.

„Rosnący wskaźnik pustostanów w połączeniu z dużą liczbą nowych projektów biurowych planowanych przez deweloperów rodzi pytanie o zasadność tak szybkiego rozwoju rynku biurowego w Łodzi, jaki aktualnie obserwujemy. Deweloperzy zdecydowali się skorzystać z dostępności atrakcyjnych gruntów w mieście, skuszeni niewątpliwym potencjałem, jaki oferuje Łódź. Dzięki większej liczbie nowych projektów dostępnych w mieście popyt na powierzchnie generowany będzie nie tylko przez debiuty nowych firm oraz ekspansję tych, które są już obecne na tym rynku, ale również przez najemców, którzy nie posiadają w tej chwili biura w budynku klasy A i chcieliby się przenieść do nowoczesnych obiektów” – dodaje Dariusz Karwański z firmy doradczej Savills.

„Ogromną przewagą Łodzi nad innymi regionalnymi rynkami biurowymi jest bliskość stolicy. Strategiczne położenie Łodzi sprawiło, że stała się ona logistycznym centrum Europy. Rozwój rynku magazynowego w regionie Polski Centralnej będzie również stymulował popyt na powierzchnie biurowe w obrębie samego miasta. To również od lat jeden z największych w Polsce ośrodków nowoczesnych usług dla biznesu. Moim zdaniem Łódź jest skazana na sukces” – podsumowuje Adam Pustelnik, dyrektor ds. rozwoju biznesu, Savills.

Źródło: Savills

Komentarze


  • lkk
    Gość
    2019-09-19 15:33:00
    Łódź ma naprawdę duży potencjał, ale trzeba zrewitalizowć Starówkę, dokończyć obwodnicę, przyciągnąć wielu nowych inwestorów w tym przemysłowych, uwolnić możliwość budowania wieżowców w centrum, zachęty do zamieszkania i utrzymania młoych ludzi, poprawa komunikacji miejskiej i w końcu zmiana władzy w mieście by tchnąć nowe wydajniejsze zarządzanie i wizję na rozwój tego trzeciego a dawniej drugiego największego miasta Polski

  • Łódź
    Gość
    2019-09-20 19:51:07
    @ikk

    Inwestorów nie interesuje to, Czy w mieście są ładne kamieniczki.
    Priorytetem są dane!
    To one definiują ew. potencjał miasta.

    Jednym z topowych wyznaczników potencjału miasta jest liczba młodych ludzi (do 40 roku życia).
    W zależności od zbilansowania (fizyczni-biurowi), w tę stronę będzie podążał rozwój. Oby poszedł w stronę biurową, w końcu więcej swobodnej przestrzeni jest dla tego typu zabudowy niż fabryk.

  • czytelnik
    Gość
    2019-09-22 14:47:46
    Inwestorów poziom życia w mieście, jego atrakcyjność (wygląd) również bardzo interesuje bo dla kadry managerskiej do ważny argument a z tym Łódź ma duży problem od wielu lat. W stosunku do innych, porównywalnych aglomeracji bardzo słabo przyciągamy nowych inwestorów co widać po komercjalizacji nowo budowanych biurowców (np. Brama Miasta), która się opiera głównie na lokalnej relokacji. Pomijając urzędniczą propagandę sukcesu jesteśmy oceniani na 6-8 rynek nowoczesnych powierzchni biurowych w Polsce więc właśnie taki jest nasz potencjał i nie sądzę by miałoby się to radykalnie zmienić w ciągu najbliższych lat.

Odpowiedz

Komentujesz jako gość.