Zabytkowy dworzec w Białymstoku znowu zachwyca swoją elegancją

2020.06.03

Wszystkie najważniejsze prace modernizacyjne przy przebudowie zabytkowego dworca kolejowego w Białymstoku już się zakończyły. Poziom zaawansowania wszystkich prac wynosi około 85 proc.

Dobiega końca przebudowa zabytkowego dworca w Białymstoku, gdzie większość prac została już zakończona, a 2 czerwca br. Podlaski Wojewódzki Konserwator Zabytkowych dokonał odbioru prac konserwatorskich ujętych w projekcie.

Modernizacja dworca w Białymstoku polegała na przywróceniu pierwotnego wystroju wnętrza, które obecnie nawiązuje swoim wyglądem do tego z około 1910 roku. Wyburzone zostały także antresola wykonana w budynku podczas jego poprzedniej modernizacji oraz przybudówka z lat 80. XX wieku. W ramach inwestycji zmiany czekają również otoczenie dworca, gdzie pojawiły się już nowe nasadzenia drzew i krzewów. Wybudowane zostaną również nowe miejsca parkingowe.

Przed wykonawcą zostało już tylko m.in. przeprowadzenie robót wykończeniowych. Cała inwestycja ma być gotowa w październiku br., ale możliwe, że pierwsi pasażerowie skorzystają z odnowionego dworca kolejowego w okresie wakacyjnym. Koszt modernizacji obiektu wynosi ponad 36 mln zł. Generalnym wykonawcą robót jest firma Budimex.

Dworzec kolejowy w Białymstoku powstał około 1862 roku, a już pod koniec XIX wieku potrzebna była jego rozbudowa. W tym okresie białostocki dworzec uznawany był za jeden z najbardziej eleganckich dworców położonych przy trasie Kolei Warszawsko-Petersburskiej. Po zniszczeniach I i II wojny światowej, dworzec był kilkakrotnie odbudowywany oraz częściowo przekształcany i dostosowywany do aktualnych potrzeb i funkcji.

Źródło: Urbanity.pl

Komentarze


  • Jack
    Gość
    2020-06-03 20:50:04
    Wydanie 35 mln tylko na to, zeby zmienic wystroj wyremontowanego dworca na gołą hale w stylu carskim? Coz za poraniony pomysl? Za te pieniadze powinny byc w pierwszej kolejnosci wykonane podziemne polaczenie z dworcem PKS i peronami. Do tego wiaty na peronach. A co zrobiono? Wyrzucono pieniadze na jakies konserwatorskie fanaberie. Szkoda, ze konserwator nie zarzyczyl sobie parowych pociagow i wagonow z drewnianymi siedzeniami. To dopiero bylby "hit".

  • Miki
    Gość
    2020-06-03 21:02:43
    Wydano kupe kasy i dalej pasazerowie nie maja gdzie zaparkowac auta. Potem poczekaja na przyjazd pociagu marznac w zimnej, choc CARSKIEJ sali gimnastycznej. A kiedy przyjedzie pociag, to o ile nie zostana potraceni przez lokomotywe i dostana sie na peron, to zmokna do suchej nitki, bo nawet nie zadbano o zadaszenia na peronach. Jedynie konserwator zabytkow moglby byc dumny, bo podrozni zmokna w carskim stylu. Alez super historyczna frajda !!!!! Kogos, kto wydal taka idiotyczna decyzje powinno sie oskarzyc o niegospodarnosc.

  • Bialostoczanin
    Gość
    2020-06-03 21:11:29
    Konserwatorowi zabytkow, ktory wydal 35 mln na cofniecie Bialostoczan o 100 lat i zafundowal dworzec z epoki kamienia lupanego powinno sie wydac zakaz jazdy samochodem i zmusic go do zakupu furmanki...i to za jakies miliony. Moze wtedy zrozumialby, ze bezpieczenstwo i wygoda podroznych to absolutny priorytet. A plastyczne wydumki i artystyczne wizje, choc wazne, ale powinny znalezc sie dopiero na drugim miejscu.

Odpowiedz

Komentujesz jako gość.