Sprzedaż nowych mieszkań w Łodzi spadła o ponad połowę

2020.11.02

W I połowie 2020 r. cena nowego mieszkania od dewelopera w Łodzi wyniosła średnio prawie 6,5 tys. zł/mkw.

To najniższy pułap cenowy odnotowany wśród 9 największych rynków pierwotnych polskich miast, przeanalizowanych przez ekspertów od wyceny nieruchomości z Emmerson Evaluation. Łódź wyróżniła się w tym zestawieniu jeszcze pod jednym względem - właśnie tu w pierwszym półroczu sprzedaż na rynku pierwotnym zanotowała największy spadek, sięgający aż 57,5%.

Ogromny spadek liczby transakcji na łódzkim rynku pierwotnym to m.in. efekt pandemii, wskazują analitycy Emmerson Evaluation. Podobny trend zanotowali również w pozostałych polskich aglomeracjach. - W 8 na 9 analizowanych przez nas miast sprzedaż spadła w porównaniu do poziomu notowanego pół roku wcześniej. Spadki nie były przy tym małe, sięgały kilkudziesięciu procent. Przykładowo dla sąsiedniej Warszawy było to 22%. W pozostałych miastach wynosiły one przeciętnie ok. 37%. Jednak w żadnej z badanych aglomeracji spadek wolumenu transakcji nie przekroczył 50%, tak jak w Łodzi - komentuje Tomasz Kaźmierski, Business Development Director w Emmerson Evaluation.

Ceny rosną, ale powoli
Mimo spadku liczby transakcji sprzedaży łódzkie ceny nowych mieszkań nadal rosły. W I połowie 2020 r. średnio za mkw. na rynku pierwotnym trzeba było zapłacić 6 456 zł. To o 5,7% więcej niż pół roku wcześniej. Co więcej, dane Emmerson Evaluation z bazy Evaluer pokazują, że w ciągu ostatnich dwóch lat cena nowego mieszkania wzrosła w stolicy województwa o 12,3%. Jednak na tle pozostałych 8 aglomeracji to i tak niewielki wzrost. Mniejsze podwyżki w tym okresie zanotował jedynie Poznań (8%).

Po pierwszej połowie roku w obrębie miasta wzrosty cen nie ominęły żadnej z 5 dzielnic. Najmocniej mieszkania zdrożały w dzielnicy Bałuty (o 7,5%), osiągając średni poziom 6 539 zł/mkw. Nieco mniejsze podwyżki zaobserwowano dla Polesia (wzrost o 6,4% do 6 372 zł/mkw.), Śródmieścia (o 6% do 7 485 zł/mkw.) i Górnej (o 5,7% do 6 100 zł/mkw.). Najmniejszą dynamiką wzrostu cen (3%) i jednocześnie najniższą kwotą za mkw. (6 099 zł) charakteryzował się w Widzew.

- Z powodu wysokiego, odnotowanego przez nas pułapu cenowego oraz spadającej liczby transakcji zawieranych w minionym półroczu, zauważyliśmy, że do kupowanych mieszkań oferowanych jest coraz więcej dodatkowych bonusów, takich jak rabaty na miejsca postojowe czy komórki lokatorskie – komentuje Tomasz Kaźmierczak z Emmerson Evaluation.

Perspektywy dla łódzkiego rynku pierwotnego
Z danych GUS wynika, że w okresie od stycznia do czerwca wydano o 8,3% mniej pozwoleń na budowę, niż w okresie lipiec-grudzień 2019 r. To nieduży spadek, ale biorąc pod uwagę bardzo mocne wyhamowanie sprzedaży na łódzkim rynku, można spodziewać się, że deweloperzy skupią się na wyprzedawaniu obecnej oferty, jednocześnie uruchamiając w tym mieście mniej nowych inwestycji, tak aby lepiej zrównoważyć popyt i podaż na rynku, wskazuje ekspert Emmerson Evaluation.

- Obecna sytuacja gospodarcza i epidemiologiczna, z jaką mamy do czynienia w Polsce, pozwala przewidywać, że w perspektywie długoterminowej można spodziewać się korekty cen na łódzkim rynku pierwotnym. Ich skala będzie jednak zależeć od tego, jak przejdziemy przez drugą falę pandemii – dodaje Tomasz Kaźmierski.

Źródło: Emmerson Evaluation

Komentarze


  • Gosc
    Gość
    2020-11-03 20:35:09
    Cena będą leciały w dół w Łodzi. Bardzo dobra informacja!

  • gosc
    Gość
    2020-11-03 22:26:03
    nareszcie...buble łódzkie zaczną tanieć

  • Gosc
    Gość
    2020-11-03 23:59:14
    Dokładnie średnia 6500 jak za lodzkie badziewie to szok! Parę lat temu mieszkania były poniżej 5000!

Odpowiedz

Komentujesz jako gość.