Kto normalny kupuje "apartamenty" za ponad bańkę w tym miejscu? Niektórzy piszą ze Baluty sie zmianiaja na lepsze. To chyba dawno tam nie byl. Mieszkałam tuz obok na Franciszkanskiej pare lat i to jest ostatnie miejsce gdzie bym cokolwiek kupila.
Bardzo dobra inwestycja jak na Murapol. Aż sam jestem zaskoczony. Na dowód tego jest to, że jako jedyni z nielicznych wyprzedali wszystkie lokale właściwie już przed oddaniem budynku. Lokalizacja bajka. Jeszcze ponoć mają rewitalizować kwartał, remontować drogi, powstanie stacja metra. Cena będzie tylko rosła. Ktoś ubił na tym dobry biznes.
Jak ktoś mi napisze, że „Bałuty już się zmieniły i nie ma tam patoli”, to chyba dawno z domu nie wychodził. Ostatnio przechodziłam koło tej "inwestycji" i klasyka gatunku: panowie żule w trakcie ostrej libacji na przystanku Wojska-Franciszkanska :D Zresztą po ilości reklam widać, że sprzedaż tam raczej nie idzie tak, jak deweloper by chciał. Swoją drogą moja kuzynka pracowała kiedyś w UM i bez ogródek mówiła, że pijusów i patologię kierowało się właśnie na Bałuty. Bliskość krwiodawstwa to akurat może być jedyny plus tej lokalizacji...
Tak projekt jak i wizualizacja fatalne. Inwestorowi (Fala) chodzilo zapewne o to, by bylo to male, brzydkie i nie stanowilo konkurencji. Co na tego "brzydala" mowi magistrat? A mialo byc tak cudnie. Pawcio z Janowa
Masakra. Porażka jakiej jeszcze nie było która jest na równi z porażką w rodzaju Konia bez dupy sprzed budynku Central. Projektanci odzwierciedlają swoje wewnętrzne smutki i dramaty na wzoszeniu budynków przytłaczających, szarych, podobnych do piwnic z lat 20 tych. Brak radosnych kolorów, wykończeń w stylu Białej kamienicy tej w centrum miasta przy Kościuszki, która nie ustannie wywołuje zachwyt przechodniów. Czy Łódź zawsze musi słynąć z dziwactw i brzydoty dopóki ktoś się ogarnie i to pozmienia?
Szkoda, że w miastach i małych miastach wielu mieszkańców niesprawiedliwie i szkodząc traktują zabytki. Mało się o tym w Polsce mówi, a w TV o zabytkach to nic mie ma. Kamienice w miastach takich jak Kielce, Radom, ale i małe miasteczka, gdzie mamy charakterystyczną, dosyć niską zabudowę małomiasteczkową z czterospadowymi dachami. Są też cenne pałace i dwory, niektóre opuszczone. Poprzerabiane, z plastikowymi, nowoczesnymi oknami i okropnymi antracytowymi blachodachówkami, obłożone tandetnymi szyldami w kolorach często czarno-rozowych. Mam zdjęcia z niektórych miast województwa sprzed 30 lat. Było dużo ładniej, bo w oryginale. Teraz jest szpecenie, bezguście i jarmark.
Podwórko zasypane śniegiem
Kosze na śmieci pełne.
Przed kamienicą na chodniku jest lód.
Admin ma wszystkich w du.....ie.
Swoją drogą moja kuzynka pracowała kiedyś w UM i bez ogródek mówiła, że pijusów i patologię kierowało się właśnie na Bałuty. Bliskość krwiodawstwa to akurat może być jedyny plus tej lokalizacji...
Pawcio z Janowa
Darmo bym tam nie zamieszkał.