Opóźnia się budowa stadionów w Warszawie
Budowa pierwszych trzech trybun stadionu Legii może się opóźnić nawet o ponad dwa miesiące. Z kolei budowniczowie Stadionu Narodowego, aby uniknąć kosztownych kar za opóźnienia, zaczną pracować 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
Na budowie stadionu Legii trwa montaż krzesełek na trybunie północnej, na dźwigarach dachowych instalowane są głośniki. W toku są prace wykończeniowe w toaletach, w pomieszczeniach pod trybuną północną układane są instalacje elektryczne. Robotnicy uwijają się też na budowie parkingu od strony Kanału Piaseczyńskiego.
Mimo że pracownicy firmy Polimex-Mostostal nie próżnują, budowa jest opóźniona w stosunku do harmonogramu. Na przykład dopiero po świętach zacznie się rozpinanie membrany dachowej nad trybunami południową i północną, choć Polimex zapowiadał te prace na luty. - Główną przyczyną opóźnień jest sroga zima - mówi Paweł Szymaniak, rzecznik Polimeksu. - Dołożyły się do tego także nieścisłości w dokumentacji kanalizacji deszczowej.
W umowie podpisanej z miastem wykonawca zobowiązał się do oddania trzech trybun stadionu w maju 2010 r. Firma zwiększyła zatrudnienie do 800 osób (zimą na Legii pracowało 400 robotników) i do tej pory zapewniała, że zmieści się w wyznaczonym terminie. Jednak jak dowiedziała się "Gazeta", Polimex zwrócił się niedawno do ratusza z wnioskiem o zgodę na późniejsze skończenie prac. - Do 30 lipca, czyli o dwa miesiące i dziesięć dni - precyzuje Paweł Szymaniak.
- Moim zdaniem wykonawca ma uzasadniony powód do takiego wy-stąpienia, zima rzeczywiście była nadzwyczaj ostra i niektórych proce-sów technologicznych nie można było prowadzić - mówi Janusz Kopaniak, dyrektor Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, które nadzoruje budowę stadionu.
Do tyłu z harmonogramem są także robotnicy pracujący na budowie Stadionu Narodowego. Dopiero po świętach wielkanocnych rozpocznie się na przykład montaż ogromnych, 33-metrowych słupów, które będą dźwigać przypominającą koronę konstrukcję stalową stadionu. Według pierwotnych planów ta operacja miała się zacząć około 20 marca. Nawet kilkunastodniowe opóźnienie przy tych pracach ma ogromne znaczenie, bo konstrukcja stalowa musi być gotowa w czerwcu - to jeden z trzech tzw. terminów kluczowych wpisanych w umowę z wykonawcą. Jego przekroczenie będzie oznaczać dla wykonawcy kary - za każdy dzień trwającego krócej niż dwa tygodnie opóźnienia konsorcjum firm pod wodzą Alpine Bau zapłaci sto tys. zł, a za każdy następny dzień - aż milion.
- Żadnej taryfy ulgowej. Pod uwagę możemy wziąć tylko obiektywne przyczyny, o ile zostaną udowodnione - mówi Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu nadzorującego budowę. - Stadion musi być oddany w terminie.
Na budowie stadionu Legii trwa montaż krzesełek na trybunie północnej, na dźwigarach dachowych instalowane są głośniki. W toku są prace wykończeniowe w toaletach, w pomieszczeniach pod trybuną północną układane są instalacje elektryczne. Robotnicy uwijają się też na budowie parkingu od strony Kanału Piaseczyńskiego.
W umowie podpisanej z miastem wykonawca zobowiązał się do oddania trzech trybun stadionu w maju 2010 r. Firma zwiększyła zatrudnienie do 800 osób (zimą na Legii pracowało 400 robotników) i do tej pory zapewniała, że zmieści się w wyznaczonym terminie. Jednak jak dowiedziała się "Gazeta", Polimex zwrócił się niedawno do ratusza z wnioskiem o zgodę na późniejsze skończenie prac. - Do 30 lipca, czyli o dwa miesiące i dziesięć dni - precyzuje Paweł Szymaniak.
Do tyłu z harmonogramem są także robotnicy pracujący na budowie Stadionu Narodowego. Dopiero po świętach wielkanocnych rozpocznie się na przykład montaż ogromnych, 33-metrowych słupów, które będą dźwigać przypominającą koronę konstrukcję stalową stadionu. Według pierwotnych planów ta operacja miała się zacząć około 20 marca. Nawet kilkunastodniowe opóźnienie przy tych pracach ma ogromne znaczenie, bo konstrukcja stalowa musi być gotowa w czerwcu - to jeden z trzech tzw. terminów kluczowych wpisanych w umowę z wykonawcą. Jego przekroczenie będzie oznaczać dla wykonawcy kary - za każdy dzień trwającego krócej niż dwa tygodnie opóźnienia konsorcjum firm pod wodzą Alpine Bau zapłaci sto tys. zł, a za każdy następny dzień - aż milion.
- Żadnej taryfy ulgowej. Pod uwagę możemy wziąć tylko obiektywne przyczyny, o ile zostaną udowodnione - mówi Rafał Kapler, prezes Narodowego Centrum Sportu nadzorującego budowę. - Stadion musi być oddany w terminie.
Najnowsze wiadomości
-
2026-04-09 13:56:45
Nowe centrum danych pod Warszawą. 600 mln euro i 400 miejsc pracy
-
2026-04-09 13:49:17
Rusza sprzedaż mieszkań na postoczniowych terenach Młodego Miasta
-
2026-04-09 12:15:07
Większa rola metropolii w Polsce. Rządowy projekt przyjęty
-
2026-04-09 09:34:50
Postindustrialna stylistyka gotowej inwestycji na Zabłociu. Powstało blisko 100 mieszkań
-
2026-04-09 07:56:35
W centrum Wrocławia powstał 10-piętrowy biurowiec z tarasami rekreacyjnymi
-
2026-04-09 07:42:36
Technologiczny gigant finansowy wybrał Warszawę na nowe biuro. Największa transakcja biurowa roku
-
2026-04-09 06:20:26
Największa inwestycja w historii wrocławskiego lotniska nabiera tempa
-
2026-04-09 05:34:53
Duża inwestycja przemysłowa na Dolnym Śląsku za ponad 600 mln zł. Ruszy produkcja paneli
-
2026-04-08 12:04:36
Trzeci najwyższy budynek mieszkalny w Warszawie. Najwyższe apartamenty sprzedane przed startem
-
2026-04-08 10:43:35
W Łodzi powstaje jeden z najnowocześniejszych tego typu zakładów w Europie. Około 200 nowych miejsc pracy