Lokalizacja i standard decydują o popularności biura. Jak dzieli się polski rynek?
Polski rynek biurowy coraz wyraźniej dzieli się na dwa segmenty. Nowoczesne budynki w dobrze skomunikowanych lokalizacjach przyciągają najemców jeszcze przed zakończeniem budowy, podczas gdy część starszych obiektów stopniowo traci swoją dotychczasową funkcję. Właściciele stają przed wyborem: gruntowna modernizacja, zmiana przeznaczenia albo rozbiórka.
Proces ten widać zarówno w warszawskim Śródmieściu, jak i w największych miastach regionalnych. Statystyki pustostanów pokazują dużą ilość dostępnej powierzchni, lecz firmy poszukujące nowoczesnego biura często trafiają na ograniczony wybór. Wolne metry znajdują się bowiem przede wszystkim w budynkach, które pod względem lokalizacji, instalacji lub układu przestrzeni coraz słabiej odpowiadają współczesnym standardom.
W pierwszym kwartale 2026 roku współczynnik pustostanów w Warszawie wynosił 9,5% i był o 1 punkt procentowy niższy niż rok wcześniej. Ogólny wynik nie pokazuje jednak różnic pomiędzy poszczególnymi częściami miasta. W Centralnym Obszarze Biznesu wolne pozostawało 5,9% powierzchni, w strefie Central West 7,1%, natomiast na Mokotowie wskaźnik sięgał 14,6% (źródło: Biura w Warszawie w Q1 2026: Rynek w liczbach – czy wiesz, co Cię czeka? https://wynajembiur.pl)
Najemcy nadal kierują zainteresowanie w stronę centralnych lokalizacji. W pierwszych trzech miesiącach roku absorpcja w centralnych strefach wyniosła 32 tys. m², co oznacza realny wzrost zajętej powierzchni. W całej Warszawie podpisano umowy najmu obejmujące 134 tys. m². Popyt był o 9% niższy niż w analogicznym okresie 2025 roku, ale równocześnie malała dostępność najlepiej położonych biur.
Podział rynku pogłębia ograniczona aktywność deweloperska. Na koniec pierwszego kwartału w budowie znajdowało się 119 tys. m² powierzchni biurowej, czyli o 49% mniej niż rok wcześniej. Firmy poszukujące nowoczesnego biura w centrum konkurują więc o coraz mniejszą pulę dostępnych opcji, podczas gdy większy wybór pozostaje w lokalizacjach i budynkach cieszących się słabszym zainteresowaniem. Warszawski rynek dysponuje wolną powierzchnią, lecz jej rozmieszczenie coraz słabiej odpowiada strukturze popytu.
Klasyfikacja biurowców na klasy A, B i C ma charakter branżowy. Polskie przepisy nie określają jednolitej definicji poszczególnych kategorii, dlatego ocena budynku wynika z połączenia kilku elementów: lokalizacji, parametrów technicznych, jakości wykończenia, elastyczności powierzchni, sposobu zarządzania oraz dostępnych udogodnień.
Biurowiec klasy A zwykle zapewnia sprawny system wentylacji, ogrzewania i klimatyzacji, możliwość regulowania warunków w poszczególnych strefach, system zarządzania budynkiem, nowoczesną infrastrukturę teleinformatyczną oraz profesjonalną obsługę techniczną. Znaczenie mają także reprezentacyjne części wspólne, infrastruktura rowerowa, ładowarki dla samochodów elektrycznych i certyfikaty środowiskowe.
Wiek budynku stanowi tylko jeden z parametrów. Starszy obiekt po kompleksowej modernizacji może skutecznie konkurować z nową inwestycją. Z kolei stosunkowo młody biurowiec może szybko stracić atrakcyjność, gdy jego konstrukcja ogranicza możliwości aranżacji, instalacje generują wysokie koszty, a lokalizacja utrudnia pracownikom codzienny dojazd.
To właśnie dlatego podział rynku przebiega dziś przede wszystkim pomiędzy obiektami dopasowanymi do potrzeb najemców a budynkami wymagającymi dużych nakładów.
Praca hybrydowa zmieniła sposób wykorzystywania biur. Wiele organizacji ograniczyło liczbę indywidualnych stanowisk, równocześnie zwiększając powierzchnię przeznaczoną na spotkania, pracę zespołową i rozmowy online. Pojawiło się zapotrzebowanie na mniejsze sale konferencyjne, strefy współpracy, wyciszone pomieszczenia oraz technologie pozwalające sprawnie łączyć pracowników obecnych w biurze z osobami pracującymi zdalnie.
Biuro pełni też funkcję narzędzia rekrutacyjnego. Firmy wybierają lokalizacje, które ułatwiają pozyskiwanie pracowników i zachęcają ich do regularnej obecności. Dostęp do kolei, metra lub tramwaju, bliskość restauracji, sklepów i usług oraz jakość przestrzeni publicznej wokół budynku wpływają na atrakcyjność siedziby podobnie jak jej wystrój.
Według CBRE nowe projekty biurowe potrafią osiągać od 70 do 90% komercjalizacji jeszcze przed oddaniem do użytku. Właściciele najlepszych budynków korzystają z ograniczonej podaży, a najemcy rozpoczynają poszukiwania wcześniej i coraz częściej akceptują dłuższe umowy w zamian za udział wynajmującego w kosztach aranżacji.
Cena jednego metra pozostaje ważnym kryterium, lecz większą rolę odgrywa całkowity koszt korzystania z biura. Efektywna powierzchnia może pozwolić firmie zmieścić ten sam zespół na mniejszym metrażu. Nowoczesne instalacje wpływają na wysokość opłat eksploatacyjnych, a dogodna lokalizacja ogranicza czas przeznaczany przez pracowników na dojazdy.
Wyższy czynsz w dobrze zaprojektowanym budynku może więc prowadzić do bardziej racjonalnego wykorzystania budżetu niż tańsza powierzchnia wymagająca dużych nakładów, trudna do aranżacji i słabo skomunikowana.
Każdy starszy budynek przechodzi dziś indywidualny rachunek techniczny i ekonomiczny. Właściciel porównuje koszt modernizacji z możliwym do uzyskania czynszem, przewidywanym zainteresowaniem najemców oraz wartością działki wykorzystanej w inny sposób.
Pierwszym scenariuszem jest modernizacja. W drugim kwartale 2026 roku na warszawski rynek wrócił po przebudowie biurowiec Przemysłowa 26, oferujący około 2,3 tys. m² powierzchni. Takie inwestycje pozwalają zachować istniejącą konstrukcję, poprawić efektywność energetyczną oraz dostosować instalacje i części wspólne do obecnych standardów.
Drugi scenariusz obejmuje zastąpienie starszego biurowca nowym obiektem o tej samej funkcji. Przykładem jest warszawskie Intraco, ukończone w 1975 roku. Analiza techniczna wykazała ograniczenia związane między innymi z wysokością kondygnacji, instalacjami oraz możliwością osiągnięcia współczesnego standardu energetycznego. W miejscu budynku planowany jest nowy, około 110-metrowy wieżowiec z 26 tys. m² powierzchni biurowej.
Trzeci wariant prowadzi do całkowitej zmiany funkcji nieruchomości. Taki los czeka biurowiec przy ulicy Paderewskiego w Katowicach, użytkowany wcześniej przez spółki z Grupy JSW. Budynek powstał w 2013 roku, a więc jego przypadek szczególnie wyraźnie pokazuje, że sam rok budowy nie przesądza o konkurencyjności obiektu.
Z przeprowadzonych analiz wynikało, że jedynie około połowa z blisko 5 tys. m² powierzchni użytkowej spełnia współczesne standardy najmu. Ograniczenia konstrukcyjne i eksploatacyjne sprawiły, że koszt przebudowy przewyższał zakładane korzyści. W miejscu biurowca ma powstać kompleks mieszkaniowo-usługowy z lokalami w parterach i większym udziałem terenów zielonych.
W poprzednich dekadach atrakcyjny adres pozwalał wielu budynkom utrzymywać najemców mimo starzejącej się infrastruktury. Obecnie lokalizacja nadal stanowi fundament wartości biurowca, lecz musi być wsparta odpowiednimi parametrami technicznymi.
Najemcy analizują wydajność wentylacji i klimatyzacji, dostęp do światła dziennego, możliwości podziału piętra, liczbę wind, jakość połączenia internetowego, bezpieczeństwo zasilania oraz sposób rozliczania zużycia mediów. Duże znaczenie ma także możliwość wprowadzenia zmian aranżacyjnych w trakcie kilkuletniej umowy.
Część wad można usunąć poprzez wymianę instalacji, przebudowę lobby lub stworzenie nowych udogodnień. Najtrudniejsze pozostają ograniczenia zapisane w samej konstrukcji: mała wysokość kondygnacji, gęsta siatka słupów, głęboki trakt ograniczający dostęp światła, niewielkie piętra albo brak przestrzeni na prowadzenie nowych instalacji.
Modernizacja sprawdza się najlepiej w budynkach o dobrej lokalizacji i konstrukcji zapewniającej elastyczność. Obiekty pozbawione tych atutów coraz częściej ustępują miejsca zabudowie mieszkaniowej, hotelowej lub wielofunkcyjnej.
Zmiana sytuacji starszych biurowców ma konsekwencje wykraczające poza relację pomiędzy właścicielem a najemcą. Przez lata w polskich miastach powstawały dzielnice zdominowane przez jedną funkcję. Rano wypełniały się pracownikami, a wieczorami szybko pustoszały.
Spadek atrakcyjności części obiektów otwiera przestrzeń do tworzenia bardziej zróżnicowanej zabudowy. Na terenach dawnych kompleksów biurowych pojawiają się mieszkania, usługi, hotele, lokale gastronomiczne i przestrzenie publiczne. Dzielnice zyskują użytkowników obecnych o różnych porach dnia, a infrastruktura transportowa i usługowa jest wykorzystywana bardziej równomiernie.
W najlepszych lokalizacjach biura nadal pozostają istotną częścią nowych inwestycji. Zmienia się natomiast sposób ich łączenia z otoczeniem. Monofunkcyjny budynek otoczony parkingiem ustępuje kwartałom miejskim z aktywnymi parterami, zielenią i funkcjami dostępnymi również dla mieszkańców.
Ograniczona dostępność najlepszych powierzchni wydłuża proces wyboru biura. Firma planująca przeprowadzkę powinna analizować rynek z odpowiednim wyprzedzeniem, szczególnie gdy potrzebuje dużej powierzchni w jednym budynku albo chce pozostać w centralnej części miasta.
Eksperci wynajembiur.pl zwracają uwagę, że oznaczenie klasy budynku powinno stanowić początek analizy. Decyzja wymaga porównania rzeczywistej efektywności powierzchni, kosztów eksploatacyjnych, standardu instalacji, możliwości aranżacyjnych i dostępności komunikacyjnej. Znaczenie ma również strategia właściciela: planowane modernizacje, sposób zarządzania obiektem oraz perspektywa jego funkcjonowania przez cały okres umowy.
Tańszy biurowiec może pozostać dobrym wyborem dla firmy, której działalność wymaga prostych, funkcjonalnych pomieszczeń i dużej kontroli nad kosztami. Budynki klasy B utrzymają silną pozycję tam, gdzie oferują dobrą lokalizację, sprawne instalacje i elastyczne warunki. Największa presja obejmie obiekty łączące słabą dostępność z wysokimi kosztami użytkowania i ograniczeniami technicznymi.
Niska aktywność deweloperska ogranicza dopływ nowej powierzchni. Jednocześnie firmy kierują popyt w stronę najlepiej zlokalizowanych i najbardziej funkcjonalnych budynków. Powstaje rynek, na którym ogólny poziom pustostanów coraz słabiej opisuje realną dostępność biur odpowiadających wymaganiom najemców.
Nowoczesne obiekty mogą utrzymywać wysokie obłożenie i rosnące stawki. Starsze biurowce potrzebują jasno określonej strategii: inwestycji w standard, zmiany pozycjonowania albo nowej funkcji. O przyszłości budynku decyduje kombinacja lokalizacji, konstrukcji, kosztów modernizacji i potencjału działki.
Z perspektywy miast oznacza to kolejną fazę transformacji. Część znanych biurowców zniknie z panoramy, inne odzyskają konkurencyjność po przebudowie. W ich miejscu będą powstawały budynki lepiej odpowiadające sposobowi, w jaki firmy pracują, a mieszkańcy korzystają ze współczesnego miasta
Proces ten widać zarówno w warszawskim Śródmieściu, jak i w największych miastach regionalnych. Statystyki pustostanów pokazują dużą ilość dostępnej powierzchni, lecz firmy poszukujące nowoczesnego biura często trafiają na ograniczony wybór. Wolne metry znajdują się bowiem przede wszystkim w budynkach, które pod względem lokalizacji, instalacji lub układu przestrzeni coraz słabiej odpowiadają współczesnym standardom.
Jedna statystyka pustostanów obejmuje dwa różne rynki
W pierwszym kwartale 2026 roku współczynnik pustostanów w Warszawie wynosił 9,5% i był o 1 punkt procentowy niższy niż rok wcześniej. Ogólny wynik nie pokazuje jednak różnic pomiędzy poszczególnymi częściami miasta. W Centralnym Obszarze Biznesu wolne pozostawało 5,9% powierzchni, w strefie Central West 7,1%, natomiast na Mokotowie wskaźnik sięgał 14,6% (źródło: Biura w Warszawie w Q1 2026: Rynek w liczbach – czy wiesz, co Cię czeka? https://wynajembiur.pl)
Najemcy nadal kierują zainteresowanie w stronę centralnych lokalizacji. W pierwszych trzech miesiącach roku absorpcja w centralnych strefach wyniosła 32 tys. m², co oznacza realny wzrost zajętej powierzchni. W całej Warszawie podpisano umowy najmu obejmujące 134 tys. m². Popyt był o 9% niższy niż w analogicznym okresie 2025 roku, ale równocześnie malała dostępność najlepiej położonych biur.
Co właściwie oznacza biuro klasy A?
Klasyfikacja biurowców na klasy A, B i C ma charakter branżowy. Polskie przepisy nie określają jednolitej definicji poszczególnych kategorii, dlatego ocena budynku wynika z połączenia kilku elementów: lokalizacji, parametrów technicznych, jakości wykończenia, elastyczności powierzchni, sposobu zarządzania oraz dostępnych udogodnień.
Biurowiec klasy A zwykle zapewnia sprawny system wentylacji, ogrzewania i klimatyzacji, możliwość regulowania warunków w poszczególnych strefach, system zarządzania budynkiem, nowoczesną infrastrukturę teleinformatyczną oraz profesjonalną obsługę techniczną. Znaczenie mają także reprezentacyjne części wspólne, infrastruktura rowerowa, ładowarki dla samochodów elektrycznych i certyfikaty środowiskowe.
To właśnie dlatego podział rynku przebiega dziś przede wszystkim pomiędzy obiektami dopasowanymi do potrzeb najemców a budynkami wymagającymi dużych nakładów.
Firmy wynajmują mniej powierzchni, ale oczekują od niej więcej
Praca hybrydowa zmieniła sposób wykorzystywania biur. Wiele organizacji ograniczyło liczbę indywidualnych stanowisk, równocześnie zwiększając powierzchnię przeznaczoną na spotkania, pracę zespołową i rozmowy online. Pojawiło się zapotrzebowanie na mniejsze sale konferencyjne, strefy współpracy, wyciszone pomieszczenia oraz technologie pozwalające sprawnie łączyć pracowników obecnych w biurze z osobami pracującymi zdalnie.
Biuro pełni też funkcję narzędzia rekrutacyjnego. Firmy wybierają lokalizacje, które ułatwiają pozyskiwanie pracowników i zachęcają ich do regularnej obecności. Dostęp do kolei, metra lub tramwaju, bliskość restauracji, sklepów i usług oraz jakość przestrzeni publicznej wokół budynku wpływają na atrakcyjność siedziby podobnie jak jej wystrój.
Według CBRE nowe projekty biurowe potrafią osiągać od 70 do 90% komercjalizacji jeszcze przed oddaniem do użytku. Właściciele najlepszych budynków korzystają z ograniczonej podaży, a najemcy rozpoczynają poszukiwania wcześniej i coraz częściej akceptują dłuższe umowy w zamian za udział wynajmującego w kosztach aranżacji.
Cena jednego metra pozostaje ważnym kryterium, lecz większą rolę odgrywa całkowity koszt korzystania z biura. Efektywna powierzchnia może pozwolić firmie zmieścić ten sam zespół na mniejszym metrażu. Nowoczesne instalacje wpływają na wysokość opłat eksploatacyjnych, a dogodna lokalizacja ogranicza czas przeznaczany przez pracowników na dojazdy.
Wyższy czynsz w dobrze zaprojektowanym budynku może więc prowadzić do bardziej racjonalnego wykorzystania budżetu niż tańsza powierzchnia wymagająca dużych nakładów, trudna do aranżacji i słabo skomunikowana.
Starsze biurowce trafiają do modernizacji, konwersji albo rozbiórki
Każdy starszy budynek przechodzi dziś indywidualny rachunek techniczny i ekonomiczny. Właściciel porównuje koszt modernizacji z możliwym do uzyskania czynszem, przewidywanym zainteresowaniem najemców oraz wartością działki wykorzystanej w inny sposób.
Pierwszym scenariuszem jest modernizacja. W drugim kwartale 2026 roku na warszawski rynek wrócił po przebudowie biurowiec Przemysłowa 26, oferujący około 2,3 tys. m² powierzchni. Takie inwestycje pozwalają zachować istniejącą konstrukcję, poprawić efektywność energetyczną oraz dostosować instalacje i części wspólne do obecnych standardów.
Drugi scenariusz obejmuje zastąpienie starszego biurowca nowym obiektem o tej samej funkcji. Przykładem jest warszawskie Intraco, ukończone w 1975 roku. Analiza techniczna wykazała ograniczenia związane między innymi z wysokością kondygnacji, instalacjami oraz możliwością osiągnięcia współczesnego standardu energetycznego. W miejscu budynku planowany jest nowy, około 110-metrowy wieżowiec z 26 tys. m² powierzchni biurowej.
Trzeci wariant prowadzi do całkowitej zmiany funkcji nieruchomości. Taki los czeka biurowiec przy ulicy Paderewskiego w Katowicach, użytkowany wcześniej przez spółki z Grupy JSW. Budynek powstał w 2013 roku, a więc jego przypadek szczególnie wyraźnie pokazuje, że sam rok budowy nie przesądza o konkurencyjności obiektu.
Z przeprowadzonych analiz wynikało, że jedynie około połowa z blisko 5 tys. m² powierzchni użytkowej spełnia współczesne standardy najmu. Ograniczenia konstrukcyjne i eksploatacyjne sprawiły, że koszt przebudowy przewyższał zakładane korzyści. W miejscu biurowca ma powstać kompleks mieszkaniowo-usługowy z lokalami w parterach i większym udziałem terenów zielonych.
Dobra lokalizacja już nie wystarcza
W poprzednich dekadach atrakcyjny adres pozwalał wielu budynkom utrzymywać najemców mimo starzejącej się infrastruktury. Obecnie lokalizacja nadal stanowi fundament wartości biurowca, lecz musi być wsparta odpowiednimi parametrami technicznymi.
Najemcy analizują wydajność wentylacji i klimatyzacji, dostęp do światła dziennego, możliwości podziału piętra, liczbę wind, jakość połączenia internetowego, bezpieczeństwo zasilania oraz sposób rozliczania zużycia mediów. Duże znaczenie ma także możliwość wprowadzenia zmian aranżacyjnych w trakcie kilkuletniej umowy.
Część wad można usunąć poprzez wymianę instalacji, przebudowę lobby lub stworzenie nowych udogodnień. Najtrudniejsze pozostają ograniczenia zapisane w samej konstrukcji: mała wysokość kondygnacji, gęsta siatka słupów, głęboki trakt ograniczający dostęp światła, niewielkie piętra albo brak przestrzeni na prowadzenie nowych instalacji.
Modernizacja sprawdza się najlepiej w budynkach o dobrej lokalizacji i konstrukcji zapewniającej elastyczność. Obiekty pozbawione tych atutów coraz częściej ustępują miejsca zabudowie mieszkaniowej, hotelowej lub wielofunkcyjnej.
Rynek biurowy wpływa na kształt całych dzielnic
Zmiana sytuacji starszych biurowców ma konsekwencje wykraczające poza relację pomiędzy właścicielem a najemcą. Przez lata w polskich miastach powstawały dzielnice zdominowane przez jedną funkcję. Rano wypełniały się pracownikami, a wieczorami szybko pustoszały.
Spadek atrakcyjności części obiektów otwiera przestrzeń do tworzenia bardziej zróżnicowanej zabudowy. Na terenach dawnych kompleksów biurowych pojawiają się mieszkania, usługi, hotele, lokale gastronomiczne i przestrzenie publiczne. Dzielnice zyskują użytkowników obecnych o różnych porach dnia, a infrastruktura transportowa i usługowa jest wykorzystywana bardziej równomiernie.
W najlepszych lokalizacjach biura nadal pozostają istotną częścią nowych inwestycji. Zmienia się natomiast sposób ich łączenia z otoczeniem. Monofunkcyjny budynek otoczony parkingiem ustępuje kwartałom miejskim z aktywnymi parterami, zielenią i funkcjami dostępnymi również dla mieszkańców.
Co podział rynku oznacza dla najemców?
Ograniczona dostępność najlepszych powierzchni wydłuża proces wyboru biura. Firma planująca przeprowadzkę powinna analizować rynek z odpowiednim wyprzedzeniem, szczególnie gdy potrzebuje dużej powierzchni w jednym budynku albo chce pozostać w centralnej części miasta.
Eksperci wynajembiur.pl zwracają uwagę, że oznaczenie klasy budynku powinno stanowić początek analizy. Decyzja wymaga porównania rzeczywistej efektywności powierzchni, kosztów eksploatacyjnych, standardu instalacji, możliwości aranżacyjnych i dostępności komunikacyjnej. Znaczenie ma również strategia właściciela: planowane modernizacje, sposób zarządzania obiektem oraz perspektywa jego funkcjonowania przez cały okres umowy.
Tańszy biurowiec może pozostać dobrym wyborem dla firmy, której działalność wymaga prostych, funkcjonalnych pomieszczeń i dużej kontroli nad kosztami. Budynki klasy B utrzymają silną pozycję tam, gdzie oferują dobrą lokalizację, sprawne instalacje i elastyczne warunki. Największa presja obejmie obiekty łączące słabą dostępność z wysokimi kosztami użytkowania i ograniczeniami technicznymi.
Podział polskiego rynku biurowego będzie się pogłębiał
Niska aktywność deweloperska ogranicza dopływ nowej powierzchni. Jednocześnie firmy kierują popyt w stronę najlepiej zlokalizowanych i najbardziej funkcjonalnych budynków. Powstaje rynek, na którym ogólny poziom pustostanów coraz słabiej opisuje realną dostępność biur odpowiadających wymaganiom najemców.
Nowoczesne obiekty mogą utrzymywać wysokie obłożenie i rosnące stawki. Starsze biurowce potrzebują jasno określonej strategii: inwestycji w standard, zmiany pozycjonowania albo nowej funkcji. O przyszłości budynku decyduje kombinacja lokalizacji, konstrukcji, kosztów modernizacji i potencjału działki.
Z perspektywy miast oznacza to kolejną fazę transformacji. Część znanych biurowców zniknie z panoramy, inne odzyskają konkurencyjność po przebudowie. W ich miejscu będą powstawały budynki lepiej odpowiadające sposobowi, w jaki firmy pracują, a mieszkańcy korzystają ze współczesnego miasta
Najnowsze wiadomości
-
2026-08-06 05:35:29
Ruszają prace ziemne pod pierwszą elektrownię jądrową w Polsce. Ponad 300 hektarów placu budowy
-
2026-08-06 11:49:04
Zabytkowa fabryka w Krakowie zmienia się w nowoczesny kompleks wielofunkcyjny
-
2026-08-06 10:54:22
Rozbudowują osiedle na warszawskiej Ochocie. Rusza sprzedaż V etapu inwestycji przy Łopuszańskiej
-
2026-08-06 09:31:54
Wrzeszcz Dolny z nową inwestycją. Rusza budowa 12-kondygnacyjnego budynku na blisko 130 mieszkań
-
2026-08-06 08:47:14
VeloBank pozostaje w jednym z najbardziej rozpoznawalnych wieżowców w warszawskim Śródmieściu
-
2026-08-06 07:46:53
Po ośmiu latach przełom w Bydgoszczy. Jest pozwolenie na budowę apartamentowca nad Brdą
-
2026-08-05 13:51:13
Najstarsza IKEA w Polsce po ogromnej metamorfozie. W Jankach powstało 48 nowych aranżacji
-
2026-08-05 11:11:03
Ruska we Wrocławiu zmieni swoje oblicze. Rusza przebudowa zabytkowej ulicy
-
2026-08-05 08:51:47
Jeden z czołowych dostawców sprzętu myśliwskiego i militarnego w Polsce z nową inwestycją na Śląsku
-
2026-08-05 08:15:27
Przy Grzybowskiej powstaje 140-metrowy wieżowiec. Ponad 250 mln zł sprzedaży w sześć miesięcy