Dwa pasy zamiast czterech. Skanska przebuduje ulicę w Śródmieściu za ponad 50 mln zł


2026.10.05
Autor: Piotr Maślak
Wiemy już, kto przebuduje Kruczą w Warszawie. Zarząd Dróg Miejskich wybrał wykonawcę inwestycji o wartości ponad 50 mln zł, który w ciągu 18 miesięcy przeprowadzi metamorfozę tej ważnej ulicy w Śródmieściu.

Skanska S.A. została generalnym wykonawcą przebudowy śródmiejskiej ulicy Krucza w Warszawie, która zaproponowała kwotę blisko 51,5 miliona złotych. . Na wykonanie robót przewidziano 18 miesięcy, liczonych od zawarcia kontraktu.

Co zmieni się na Kruczej? Kluczowym elementem inwestycji jest podział przestrzeni pomiędzy pieszych a samochody. Z obecnych czterech pasów pozostaną dwa, po jednym dla każdego kierunku, natomiast w środkową część ulicy wypełni park o wydłużonym kształcie, wyposażony w miejsca do siedzenia oraz elementy wodne.
Ulica Krucza przejdzie dużą przebudowę, wiz. materiały inwestora
wiz. materiały inwestora

Dodatkowa przestrzeń placowa z zielenią pojawi się przy Grand Hotelu. Dopełnieniem projektu będzie posadzenie 247 drzew wysokopiennych. Zieleń będzie towarzyszyć centralnej alei spacerowej, przeznaczonej wyłącznie dla ruchu pieszego. Rowerzyści mają korzystać z jezdni razem z kierowcami. Kolejną zmianą będzie organizacja skrzyżowań. Ich powierzchnia zostanie podniesiona, a sterowanie światłami zniknie. Pojawi się możliwość poprzecznego przejazdu Nowogrodzką oraz Hożą. Ruch na tych ulicach będzie odbywać się w przeciwnych kierunkach.
Jest przetarg dotyczący przebudowy ulicy Kruczej w Warszawie, wiz. materiały inwestora
wiz. materiały inwestora

ZDM uzasadnia ograniczenie liczby pasów wynikami pomiarów. Według urzędu szczytowe natężenie na Kruczej wynosi od 650 do 800 pojazdów miarodajnych na godzinę, co pozwala obsłużyć ruch przy pozostawieniu jednego pasa dla każdego kierunku. Celem przebudowy Kruczej jest zatem poprawa bezpieczeństwa pieszych.

Przypomnijmy, że w kwietniu br., historyczny układ ulicy objęto wpisem do rejestru. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wyjaśnił jednak, że decyzja dotyczy kompozycji urbanistycznej, a nie zachowania istniejących nawierzchni czy krawężników.