Maszyna ważąca ponad 2500 ton trafi do Małopolski. Wydrąży kolejowy tunel


2026.11.06
Autor: Monika Kumorek
Budowa kolejowego połączenia Podłęża z Gdowem będzie wymagała wykonania dwóch równoległych naw tunelowych. Przeznaczona do tego maszyna TBM zakończyła już fabryczny odbiór na terenie Chin. Zanim rozpocznie drążenie w Małopolsce, czekają ją transport morski i montaż poszczególnych podzespołów.


Zakończył się fabryczny odbiór maszyny TBM na terenie Chin, która ma długość około 120 metrów, a jej średnica wynosi 11 metrów. Według porównania przedstawionego przez wykonawcę masa maszyny odpowiada w przybliżeniu masie 220 miejskich autobusów.

Ze względu na gabaryty urządzenia i masę (ponad 2500 ton), jego transport do Polski będzie odbywał się po wcześniejszym podziale na części. W pierwszych miesiącach 2027 roku dotrą początkowe dostawy elementów urządzenia. Po ich przewiezieniu na teren inwestycji maszyna zostanie złożona. Wykonawca inwestycji zapowiedział, że rozpoczęcie robót ma nastąpić w połowie przyszłego roku.

Do zadań tarczy TBM należeć będzie wydrążenie tunelu oznaczonego jako T11, zlokalizowanego między Podłężem a Gdowem. Obiekt zaprojektowano z dwiema równoległymi nawami, każdą liczącą około 900 m. Oznacza to łącznie około 1,8 km drążenia. Obie nawy będą miały po wykonaniu obudowy średnicę wewnętrzną 9,8 m. Połączą je dwa poprzeczne przejścia, każde liczące około 13 m. Obiekt powstanie w Suchorabie jako jeden z 20 tuneli przewidzianych w przedsięwzięciu Podłęże-Piekiełko. Ich sumaryczna długość ma przekroczyć 31 km.

Firma Budimex, jako wykonawca inwestycji deklaruje, że roboty tunelowe przeprowadzi własnymi siłami, wykorzystując doświadczenia z poprzednich inwestycji. Do tego zakresu prac nie zamierza włączać dodatkowych partnerów konsorcjum.

Odcinek między Podłężem a Gdowem należy do przedsięwzięcia Podłęże-Piekiełko. Jego realizacja ma poprawić połączenia kolejowe Krakowa z Sądecczyzną.

Kontrakt obejmujący budowę połączenia do Gdowa ma wartość niemal 3,2 mld zł brutto. Inwestor zapowiada uruchomienie przewozów w 2030 roku, a przejazd z Gdowa do śródmieścia Krakowa ma zajmować około pół godziny.