NAJNOWSZE
Największą dynamikę dochodów ma Wrocław
GDDKiA: 900 mln zł na utrzymanie dróg krajowych w 2011 r.
Niemcy blokują dotacje na gazoport
Polska to świetne miejsce dla nowych inwestycji
IKEA wstrzymuje bydgoską inwestycję
Echo Investment wybuduje pierwszy outlet na Pomorzu Zachodnim
Deweloperzy wciąż czekają na eldorado
Pod Środą Śląską wyprodukują szyby do mercedesów
Eksperci UEFA z wizytą na budowie stadionu we Wrocławiu
Ostateczne pozwolenie dla Galerii Korona
We wrześniu otwarty zostanie nowy biurowiec Skalar Office Center
W Katowicach biją, w Poznaniu kradną samochody
2010-03-10 07:54:43
"Metro": To wcale nie Warszawa jest najbardziej niebezpiecznym miastem w Polsce. Dużo więcej powodów do niepokoju mają mieszkańcy Katowic, Wrocławia, Poznania czy Krakowa, wynika z policyjnych danych.
Policjanci podsumowali ubiegły rok. Dla każdego z miast wyliczono liczbę przestępstw przypadającą na 100 tys. mieszkańców, uzyskując wskaźnik zagrożenia przestępczością. Takie dane można już porównywać między sobą i wyciągać wnioski.
Pod uwagę brano tylko przestępstwa kryminalne: kradzieże, bójki i pobicia, włamania i rozboje. Dane są w zasadzie optymistyczne - wynika z nich, że w ciągu ostatnich 10 lat przestępczość w polskich miastach spadła średnio o ok. 30 proc. Ale o ile np. w Gdańsku od 2000 r. o ponad połowę (było ponad 7 tys., jest 3,5 tys.), to np. w Katowicach jedynie o kilkanaście procent.
W Białymstoku, Olsztynie, Szczecinie czy Warszawie w zeszłym roku stwierdzono "tylko" 2-3 tys. przestępstw (w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców), a w Katowicach, Wrocławiu i Poznaniu prawie dwa razy więcej.
W większości miast najczęściej dochodzi do kradzieży (ok. 50 proc. wszystkich przestępstw), potem włamań (25 proc.), kradzieży samochodów (10 proc.), przestępstw rozbójniczych (8 proc.), bójek i pobić (5 proc.). Resztę (1-2 proc.) stanowią gwałty i zabójstwa. W kradzieżach, włamaniach, bójkach i przestępstwach rozbójniczych prym wiodą Katowice. W kradzieżach samochodów - Poznań.
Źródło Metro
